Białoruś: Kolejne represje wobec polskich księży

Dodano:
Flagi Polski i Białorusi Źródło: Pixabay / PAP, EPA, TOMS KALNINS
Kolejni polscy duchowni kończą posługę na Białorusi po odmowie przedłużenia zezwoleń na działalność duszpasterską. Według informacji przekazywanych przez wiernych, część księży opuściła już kraj, a inni oczekują na rozstrzygnięcia dotyczące swojej przyszłości.

Po 36 latach posługi Białoruś opuścił dziekan dekanatu w Stołpcach, pochodzący z diecezji drohiczyńskiej ks. Marian Szerszeń. Duchowny pracował w Nalibokach, gdzie odbudował miejscowy kościół i przez lata prowadził działalność duszpasterską. Jego wyjazd nie został oficjalnie ogłoszony przez struktury kościelne.

Jak wynika z relacji wiernych, nie udało się doprowadzić do ponownego rozpatrzenia decyzji o odmowie przedłużenia zezwolenia na posługę. W najbliższym czasie z parafią ma pożegnać się również dziekan dekanatu miadziolskiego i proboszcz parafii w Świrze, ks. Bogusław Modrzejewski.

Według informacji przekazywanych przez wiernych, część polskich księży, którym odmówiono przedłużenia zezwoleń, złożyła lub zamierza złożyć wnioski o nadanie obywatelstwa białoruskiego. Uzyskanie obywatelstwa zwolniłoby duchownych z obowiązku uzyskiwania zezwoleń na posługę. Nie ma jednak informacji, czy wnioski zostaną rozpatrzone pozytywnie. W przeszłości odnotowywano przypadki odmowy przyznania obywatelstwa polskim duchownym pracującym na Białorusi.

Do czasu rozstrzygnięcia spraw związanych z obywatelstwem część księży zawiesiła publiczną działalność duszpasterską.

Polscy księża wyrzuceni z Białorusi

W diecezji grodzieńskiej z parafią w Starych Wasiliszkach pożegnał się także michalita ks. Zbigniew Draguła, który posługiwał na Białorusi przez 27 lat. Informację o jego odejściu opublikowano na oficjalnej stronie diecezji, nie podając przyczyn zakończenia posługi.

W nagraniu z uroczystości pożegnalnej duchowny poinformował, że wraca do Polski decyzją władz zakonnych. Według relacji części wiernych również w jego przypadku nie przedłużono zgody na dalszą posługę na Białorusi. Informacja ta nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

W swoim wystąpieniu ks. Draguła stwierdził również, że nie jest jedynym duchownym opuszczającym parafię i wspomniał o pięciu księżach znajdujących się w podobnej sytuacji. Nie wiadomo jednak, do jakiej grupy duchownych odnosiła się ta wypowiedź. Oficjalne informacje w tej sprawie nie zostały dotychczas opublikowane.

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...